Fundusze Europejskie
Nasze Święto
Media
Zaloguj się
| Łupicha - dawniej miejscowość, dziś dolinka |
|
|
|
Przy szosie Sandomierz - Opatów, na 5-6 .kilometrze od sandomierskiego Rynku znajduje się dość głęboka dolinka (ongiś przed modernizacją drogi jeszcze głębsza) zwana Łupichą. Dawniej występowała pod tą nazwą również miejscowość. Spis z 1921 r. już jej jednak nie wymienia. Teren ten został włączony do Żurawicy. Nazwa miejscowości (a może tylko miejsca, karczmy, części wsi Żurawica) Łupicha ostała się więc tylko w tradycji ludowej. Przed modernizacją szosy Sandomierz - Opatów mówiło się o wyjątkowo trudnym podjeździe pod górę Łupichę - gdy kolarz pokonał Łupichę, to najtrudniejszy odcinek drogi miał już za sobą. Jednak złą opinię nazwa ta miała od dawna, a to na skutek legendy . Według podania, przy trakcie opatowskim, na szóstej wiorście od Sandomierza (niektórzy twierdzą, że na dole, przy skrzyżowaniu z drogą prowadzącą od głównej szosy do Żurawicy) przed kilkudziesięcioma latami stała ongiś przydrożna karczma ("Ta karczma Rzym się nazywa"), z której to diabeł miał porwać szlachcica Twardowskiego. Nazwa wywodzi się od właściciela karczmy, który łupił niemiłosiernie podróżnych wstępujących do tego przybytku. Karczmę bowiem, jej właściciele - biskupi krakowscy wydzierżawili Oszustowi (to takie nazwisko) z Sandomierza, który nazwał ją Rzymem. Kolejni właściciele karczmy wynajęli ją niejakiemu Łupichowi. Od tego czasu, tak okoliczni mieszkańcy, jak i podróżni, nazywali ów przybytek Kupichą Łupichą, gdyż karczmarz regularnie opróżniał z pieniędzy sakiewki swych klientów, pojąc ich hojnie okowitą. Zdarzało się, że majętni bywalcy przepadali bez wieści. Wreszcie, Łupich, obłowiwszy się wystarczająco, opuścił Żurawicę i wyjechał w nieznane. A karczmę zburzono ponoć jeszcze w ubiegłym wieku.
Opracowane przez: Józef Myjak, PAIR Sandomierz 2007
|
Zdjęcia z Naszej Gminy













