Wiadomości Gminne

Download NFSP!

Trochę historii Obrazów należy do najstarszych miejscowości w regionie sandomierskim. W ujęciu archeologicznym możemy mówić o kilkutysięcznym bytowaniu tu człowieka - świadczą o tym znaleziska archeologiczne w tej okolicy (Malice, Komorna, Kleczanów). Pierwsza pisana wzmianka o wsi pojawiła się w "Kodeksie Małopolskim", który informuje nas, że wiecował w Obrazowie z dostojnikami małopolskimi Bolesław książę krakowski i sandomierski 4 lutego 1256 r. Badacz Sandomierszczyzny ksiądz Jan Wiśniewski twierdzi, że w Obrazowie parafia powstała w 1254 r. Ostatnio jednak, inny badacz dziejów w sutannie, ksiądz profesor Bolesław Kumor, przesunął powstanie parafii w Obrazowie na wiek XI. Uznał, iż parafia obrazowska była jedną z czterech pierwszych w archidiakonacie sandomierskim. Świadczy o tym prastare wezwanie - patronami kościoła są św. Piotr i św. Paweł. Wieś musiała więc powstać wcześniej, skoro zakładano tu parafię i budowano świątynię. Mało która miejscowość w regionie może pochwalić się tak starą metryką.

Początkowo pisano nazwę wsi Obrazów. Długosz wspomina o Obrzaszowie, czyli Obrzazowie od nazwiska Obrzaz. Wyraz obraz - jak to wyrodzi Stanisław Rospond w "Słowniku etymologicznym miast i gmin PRL"- łączy się też z czasownikiem rzezać, rzazać, tj. jako przedmiot obrzeznany, czyli obramiony przez obrzeznanie. Od XIII w. nazwy dzierżawcze na -ów stawały się dominujące: porównaj z 1256 r. zapis dla tej miejscowości Obrazow.

Istnieje też legendowa, czy raczej ludowa interpretacja pochodzenia nazwy Obrazów. Ponoć ongiś mieszkał w tej okolicy człowiek, który trudnił się malowaniem obrazów oraz ich sprzedawaniem. W dawnych czasach takiego człowieka nazywano "obraźnik". Rzeczywiście, dawne malarstwo ludowe o treści religijnej roznosili po wioskach tzw. obraźnicy, ale było to znacznie później.

Według Długosza Obrazów stanowił uposażenie kościoła św. Ducha w Sandomierzu. Wspomnieć tu należy, że w 1292 r. kasztelan krakowski Żegota sprowadził z Krakowa do Sandomierza Zakon Kanoników Regularnych św. Ducha de Saxia reguły św. Augustyna i ufundował dla niego w pobliżu murów miejskich (dzisiaj jest to stary szpital przy Bramie Opatowskiej) szpital, klasztor i kościół, dając na jego utrzymanie kilka wsi leżących w pobliżu Sandomierza, m.in. z dzisiejszej gminy Obrazów. Do szpitala więc należały z Obrazowa 4 łany kmiecie i jedna osada karczemna. Druga połowa była własnością Mikołaja Broniewskiego herbu Tarnawa, mającego dwóch kmieci i karczmę, Jana Gremby herbu Jasionu mającego jedną karczmę i zagrodnika

Piotra Krupy. Na tych trzech częściach były trzy folwarki. Te wszystkie łany, karczmy, folwarki zdawały dziesięcinę miejscowemu plebanowi.

"Na początku XV w. przełożony szpitala i klasztoru św. Ducha w Sandomierzu Mikołaj nabył znaczną ilość gruntów w Obrazowie, m.in. od Jakussyusza z Obrazowa w 1407r., od Marcina w 1420, tudzież od innych właścicieli, tak, iż od tego czasu prawie połowa Obrazowa pozostawała w posiadaniu rzeczonego konwentu."

Jak wyglądało wtedy życie ludzi w Obrazowie, trudno dzisiaj opisać. Zapewne było podobne do egzystencji mieszkańców innych miejscowości o tego typu stosunkach własnościowych. Jedyne zapiski z tamtych lat dotyczą spraw kościelnych. W 1623 r. właścicielem tej wioski był Hermolaus Ligęza de Bobrek, kasztelan zawichojski. W 1725 r. zaś Obrazów należał - podobnie jak sąsiednia Żurawica - do rodziny Sapiehów; jeszcze w 20 lat później dokumenty wymieniają jako dziedziców Obrazowa Jerzego Sapiehę oraz jego siostrę Franciszkę Izabellę Flamingową, Koniuszynę Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Historia pisana wraca do Obrazowa dopiero na początku XIX w. Dowiadujemy się z niej, że na przedpolach Sandomierza, 16 czerwca 1809 r., właśnie w Obrazowie i okolicy stały wojska austriackie szykujące się do uderzenia na Sandomierz, którego bronił z wojskiem polskim generał Michał Sokolnicki. Pułk Weidenfelda, mający 2 tysiące żołnierzy, stał między Łojowicami a Mulicami. 3.tysięczny korpus generała Mohra zajmował stanowisko między Obrazowem a Lenarczycami. Oddziały te, w nocy z 15 na 16 czerwca, zaczęły posuwać się w stronę zachodniej części miasta i atakować polskie pozycje. Mimo bohaterskiej obrony, Polacy po ciężkich walkach 16 czerwca poddali się i po pertraktacjach (17 czerwca) dnia następnego, tj.18 podpisali kapitulację. Kapitulacja ta "na najbardziej szczytnych warunkach" została podpisana w nocy z 18 na 19 czerwca właśnie w Obrazowie, gdzie zapewne kwaterował sztab austriacki. Ze strony polskiej akt kapitulacyjny podpisał Dziewanowski, a z austriackiej - major Neuman. Rano, polski garnizon, z bronią i rozwiniętymi sztandarami wyruszył z Sandomierza szlakiem na Zawichost.

To jednak jeszcze nie koniec epoki napoleońskiej w Obrazowie. Kiedy Austriacy zmuszeni zostali do opuszczenie Sandomierszczyzny i tereny te dostały się pod zwierzchnictwo Napoleona, 15 sierpnia 1809 r., w kościele parafialnym odbyła się uroczystość wiernopoddaństwa cesarzowi. Miejscowy pleban ks.Tomasz Drozdowski złożył w obecności niemal całej parafii przysięgę wierności Napoleonowi - oczywiście cesarza osobiście nie było w Obrazowie. A oto fragmenty tego historycznego dokumentu:

"...Ja Tomasz Drozdowski, przysięgam Panu Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu iż gdy z Miłosierdzia Bożego i z pod jarzma austriackiego Rządu przez potężną armię Napoleona Wielkiego oswobodzi jesteśmy tak też przysięgam Najaśniejszemu Napoleonowi wierność i posłuszeństwo nieograniczone przyrzekam posłuszeństwo władzy krajowej..." Wykonawszy ja sam jako Rządca Kościoła tę przysięgę, czytałem dla ludu rotę, następującą przysięgi podczas której każdy w kościele przytomny, podniósłszy do góry dwa palce prawej ręki głośno wymawiał słowa; ja N.N.podpisany...

Podpisali : X Jan Zatorski kanonik Obrazowski, Franciszek Chomentowski - dzierżawca Święcicy, Stanisław Szreniawa Trzebieński dziedzic Bilczy i posesor Kocka, Kazimierz Marcinkowski - posesor Żórawic, Seweryn Jagniński, dzierżawca wsi Głazowa, Łukasz Lączkowski - dzierżawca Łojowic.

Statystyczny obraz Obrazowa II poł. XIX w. przedstawia nam "Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego..." z 1888 r. Wtedy to była tu wieś i folwark majorat, folwark szpitalny. Obrazów w owym czasie miał: kościół, dom schronienie dla starców i kalek, urząd gminy, szkołę początkową, 33 domy, 202 mieszkańców, 221 mórg ziemi dworskiej, 221 mórg ziemi włościańskiej, 323 morgowy folwark należący do szpitala św.Ducha w Sandomierzu. Przy okazji dowiadujemy się, że w tym czasie parafia obrazowska skupiała 2700 ludzi (w 1988r. 3000 ludzi z 780 rodzin). Przed stu laty w skład gminy Obrazów wchodziły następujące miejscowości: Bilcza, Dębiany, Dębiany Szlacheckie, Głazów, Jugoszów, Kleczanów, Komorna, Lenarczyce, Lisów, Łupicha, Maryanki, Obrazów, Piekary majorat, Piekary-kustodia, Piekarywikaryuszów, Rożki, Świątniki, Święcica, Węgrce Panieńskie, Wieprzki, Wincentów, Zagrody, Zdanów i Żurawica.

W II poł. X1X w. dziedzicem Obrazowa był zmarły w 1901 r. w wieku 80 lat Józef Wawro. W rękach tej rodziny ziemia dworska była do końca II wojny światowej. Już wcześniej jednak ziemię obrazowską pustoszyły działania wojenne. Nad ranem 2 listopada 1914r. rozegrała się w okolicach Obrazowa wielka i niezwykle krwawa bitwa między stojącymi tu wojskami austriackimi a rosyjskimi, atakującymi od strony Dacharzowa. W wyniku tej bitwy Austriacy wycofali się za Wisłę. Wrócili tu w następnym roku po przesunięciu się frontu na wschód. Poległych jesienią 1914r. żołnierzy przeniesiono z polowych mogił na założony na peryferiach Rożek cmentarz wojskowy. Wtedy to z Czech do Obrazowa przyjechała wdowa po poległym w tych bojach oficerze Leopoldzie Hoflu i sprawiła mężowi pomnik nagrobny. Gościny użyczył jej wtedy dziedzic Obrazowa Józef Wawro. Przypadkowa znajomość zamieniła się w trwały związek małżeński - Wawro bowiem był również wdowcem. Czeszę -tak ją już zawsze nazywali mieszkańcu wsi - miejscowi szybko zaakceptowali. Kiedy już się zadomowiła w Obrazowie dała się poznać jako dobry i uczynny człowiek: pomagała ludziom, utrzymywała dzieciniec. Po śmierci drugiego męża pozostała w Obrazowie. Wyjechała dopiero pod koniec II wojny światowej.

We wrześniu 1939r. Niemcy w Obrazowie pojawili się dość wcześnie.8 IX kompania Wojska Polskiego, która przed wysadzeniem mostu na Wiśle nic zdążyła przekroczyć rzeki i przedostać się na prawy brzeg, stoczyła walkę z niemieckim oddziałem i odrzuciła go pod Obrazów.

Okupacja przebiegała na ziemi obrazowskiej podobnie jak w innych regionach kraju. Uciążliwe były przede wszystkim kontygenty. Młodych ludzi przymusowo wywożono na roboty do Rzeszy. Niektórzy z nich (np. dziewczyny z Jugoszowa) niemal całą okupację spędzili niewolniczo pracując dla Niemiec. Młodzi mężczyźni brali udział w konspiracji - należeli przede wszystkim do Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej. Od jesieni 1942r. Inspektorat sandomierski Armii Krajowej zorganizował w Obrazowie podchorążówkę tzw. obrazowską. Kształciła ona oficerów dla potrzeb AK. Akowcy przeprowadzili w tym regionie kilka akcji i potyczek zbrojnych.27 czerwca 1941 r. placówka AK Obrazów dowodzona przez Polna "Groma" rozbiła posterunek policji granatowej w Obrazowie. Sporą aktywnością wyróżniali się też żołnierze Batalionów Chłopskich. W Obrazowie organizowano Ludową Służbę Bezpieczeństwa. Komendantem gminnym był Józef Osuch ps. Rydz. Gmina Obrazów wchodziła w skład Rejonu I7 Obwodu

Sandomierskiego BCh. Duże znaczenie w ruchu konspiracyjnym miał w tej gminie Ludowy Związek Kobiet. Od września 1943 r., również na terenie Obrazowszczyzny, działał 15.osobowy Oddział Specjalny Batalionów Chłopskich Wacława Tutaka "Brzozy", wcielony w kwietniu 1944r. do "Lotnej".

Obrazów i okolice włączone zostały w lecie 1944 r. do Akcji "Burza", która zakładała m.in. opanowanie przez AK ważnych miejsc przed wkroczeniem na polskie tereny Armii Czerwonej.W okolicach Sandomierza miał być zmobilizowany 2 pułk piechoty AK. Podobwód Sandomierz przeprowadził koncentrację 2~ lipca 1944r. w majątku Żurawica. Na koncentrację przybyło 120 żołnierzy z Sandomierza. Na punkt zborny nie dotarł jednak pluton z Obrazowa. Miejscowym akowcom trudno było się zebrać - we wsi stacjonował silny oddział własowców, który bacznie kontrolował każdy ruch młodych ludzi. Niestety, zgrupowanie to, przez błędy w dowodzeniu, zostało wkrótce rozbite w tragicznym boju pod Pielaszowem (zginęło kilkudziesięciu akowców) i nie dotarło na koncentrację 2pp w okolicach Klimontowa.

Najtragiczniejszy czas w swoich dziejach przeżyła ziemia obrazowska po zajęciu przez Armię Czerwoną tzw. przyczółka Baranowsko-sandomierskiego. Przez kilka miesięcy II poł. 1944r. (do ruszenia w styczniu 1945r. wielkiej ofensywy) gmina wchodziła w obręb strefy frontowej - wzdłuż doliny Opatówki. Zniszczonych zostało doszczętnie wiele gospodarstw. Zginęło kilkudziesięciu mieszkańców tej okolicy - a ślady tamtej wojny rolnicy odnajdują w ziemi do dzisiaj.

Po wojnie mieszkańcy ziemi obrazowskiej przystąpili do żmudnej pracy musieli najpierw odbudować zniszczone zagrody, a później stopniowo podnosić poziom swojej egzystencji. Przez pół wieku doprowadzili ten skrawek Polski do kwitnącego stanu. Ujmując rzecz metaforycznie i dosłownie symbolem plastycznym tej ziemi, jej znakiem, może być kwitnąca gałąź jabłoni. Właśnie w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat zaszło w tej okolicy najwięcej zmian - rozległe połacie pól zamieniły się w owocowe gaje, a tym samym powstał nowy typ krajobrazu, jakiego ziemia ta nigdy przedtem nie nosiła. Łagodne wzgórza pokryły się symetrycznymi szachownicami sadów, które nie tylko przyniosły - nie spotykany tu wcześniej w chłopskiej zagrodzie - dobrobyt, ale również przydały temu terenowi nowych walorów estetycznych - cóż bowiem może być piękniejszego od białej i różowej piany pokrywającej w okresie kwitnienia śliwy, morele, brzoskwinie, czereśnie, wiśnie, grusze i jabłonie, królujące w obrazowskich ogrodach. Równie bajecznie przedstawia się jesienią czerwień dojrzewających, dorodnych owoców kontrastująca z zielenią liści. Tak bardzo udane estetycznie kompozycje może stworzyć natura i pracowitość człowieka.

 


Opracowane przez: Józef Myjak, PAIR Sandomierz 2007

 � Szczegóły...

Zaloguj się



Naszą witrynę przegląda teraz 16 gości 

Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates
Zabytki PDF Drukuj
Dla Turysty - Warto zobaczyć...

ZDJĘCIA Z NASZEJ GMINY

Józef Myjak PAIR Myjakpress


 

 Zabytki Obrazowa

 

W ostatnim ćwierćwieczu z krajobrazu wsi zniknęły ostatnie zabytkowe budowle, chłopskie drewniane zagrody. Na ich miejsce powstały nowe, murowane zabudowania z dobrym wyposażeniem, na dość wysokim cywilizacyjnie poziomie. Budynki te są bardzo podobne do miejskich domów - tak wyglądem zewnętrznym, jak i urządzeniem wnętrza. Jedyne obiekty zabytkowe to kilka przydrożnych figur, stare nagrobki kamienne na cmentarzu parafialnym oraz zespół kościelny złożony z barokowej świątyni, dzwonnicy i kamiennego ogrodzenia.

Dzieje i opis kościoła parafialnego pod wezwaniem św. Piotra i św. Pawła w Obrazowie

W podsandomierskim Obrazowie parafia powstała około 1254 r. chociaż niektórzy badacze twierdzą, że wcześniej. Ksiądz profesor Bolesław Kumor stwierdził, iż parafia obrazowska była jedną z czterech pierwszych w archidiakonacie sandomierskim i powstała już w XI w. Świadczy o tym wezwanie- patronami kościoła są bowiem św. Piotr i Paweł; wezwanie to uważane jest za najstarsze.

Skąpe są zapiski o najdawniejszych dziejach świątyni. Ze szczątkowych informacji układa nam się niepełna historia kościoła. Kodeks Małopolski podaje, że 4 lutego 1256 r. Bolesław książę krakowski i sandomierski w otoczeniu dostojników i panów z Małopolski obradował w Obrazowie. Tu też wydał przywilej dla Skaryszewa. Już wtedy musiał więc być tu kościół albo duży i godny księcia dwór.

Pierwsze zachowane wzmianki o obrazowskiej świątyni pochodzą dopiero z 1326 r. Był to obiekt drewniany, który przetrwał do pierwszych dziesiątków lat XVI w. Jan Długosz utrzymuje, że kolatorem drewnianego kościoła pw. św. Piotra był biskup krakowski, ponieważ dawni kolatorzy zamordowali plebana - szczegóły tej sprawy giną jednak w mrokach dziejów. Później prawa kolatorskie przywrócono. W 1531 r. stanął w Obrazowie drugi z kolei w tej miejscowości kościół. Także, jak poprzedni, drewniany. Konsekrowany został 2 lipca 1531 r. Służył wiernym z rozległej parafii do 1760 r., kiedy to uległ zniszczeniu. Jedyną ocalałą z niego pamiątką jest cenny renesansowy obraz "Boże Narodzenie" z XVI w. Obecnie przechowywany w sandomierskim Muzeum Sztuki Sakralnej (Diecezjalnym).

Budowę nowego kościoła w Obrazowie zainicjował ówczesny pleban ksiądz Andrzej Potocki. Godzi się przybliżyć tę postać, jako że z długiej listy obrazowskich plebanów wyróżnia się ona aktywnością i wysoką pozycją w gronie sandomierskiego duchowieństwa.

Andrzej Potocki, herbu Pilawa, już jako kanonik chełmski, uhonorowany został w 1737 r. kanonią sandomierską. W 1741 r. został wybrany na archidiakona. Ks. A.Potocki był także proboszczem w Sienme, Goźlicach (wtedy też został kustoszem klimontowskim) oraz w Obrazowie. W 1747 r. został kanonikiem krakowskim. Notabene, w latach 40. XVIII w., w miejscowej szkole parafialnej uczuło się 30 uczniów - co dobrze świadczy o poziomie oświaty mieszkańców Obrazowa. K.s.Potocki zmarł w Krakowie w wieku 6~ lat w 1763 r., a więc w trzy lata po rozpoczęciu budowy obrazowskiej świątyni. Czy mieszkał w Obrazowie i czy tu często bywał - raczej nie. Zapewne, jak to się często wtedy zdarzało, reprezentował go zastępca. W opisywanym zabytku zachowało się epitafium ( w języku łacińskim) poświęcone temuż dobrodziejowi. Rozpoczęte dzieło budowy obrazowskiej świątyni dokończyli w 1782 r. księża: Głogowski i Olechowski. Ten ostatni pochodził z sąsiedniej Żurawicy i został nawet biskupem krakowskim. Konsekracji nowy obiekt doczekał się dopiero w 1804 r. Uroczystego poświęcenia dokonał sufragan lubelski biskup ks. Jan Kanty Lenczewski.

Kościół ten, mimo przewalających się przez ten region wojennych burz, szczęśliwie dotrwał do naszych czasów - i po ostatnich zabiegach remontowych parafian prezentuje się całkiem okazale. Jest on interesującym zabytkiem architektury sakralnej XVIII w. - tzw. późnego baroku. Usadowiony na skraju lessowego wąwozu malowniczo wpisuje się w sadowniczy krajobraz. Jest charakterystycznym znakiem architektonicznym Obrazowa.

Kościół w Obrazowie - wg historyków sztuki - należy do grupy kościołów późnego baroku, budowanych na terenie województw kieleckiego i lubelskiego w II poł. XVIII w. Jest to typ kościoła z fasadą bezwieżową - co zresztą dobrze widać - pokrewny świątyni pobenedyktyńskiej w Sieciechowie Opactwie. Bryłę ma skromną, ale smukłą i zwartą. Fasada zachodnia - jak przystało na budowlę barokową - zwieńczona jest wolutowym szczytem.

Wnętrze jednonawowe, trójprzęsłowe (czwarte nakrywa chór) o żaglastym sklepieniu, bogato wyposażone w rokokowe ołtarze. W plastycznym wystroju świątyni dominuje, utrzymany w złotej i zielonej tonacji kolorystycznej, ołtarz główny z wysokiej klasy rzeźbami. Centralne miejsce zajmuje. pięknie rzeźbiony, duży krucyfiks zawieszony w płytkiej, prostokątnej niszy uwiedzionej wąską, złotą ramą kontrastującą kolorystycznie z czerwienią pola tejże niszy. Znakomicie wkomponowany w wielobocznie zamknięte prezbiterium ołtarz główny upiększają rzeźby stojące na jego brzegach. Jedna z nich to święty Paweł, a druga święty Piotr. Jerzy Kowalczyk, badacz sztuki rokokowej, tak się wyraził o posągach z obrazowskiego kościoła: "Interesująco przedstawia się plastyka figuralna ołtarza głównego w Obrazowie, na którą składają się: pośrodku krucyfiks znakomicie rzeźbiony, wyżej grupa Trójcy Świętej, po bokach św. Piotr i św. Paweł. Okres powstania tego dzieła (po 1767r), jak też znamienny układ fałdów szat, a także bliskie względem Sandomierza położenie Obrazowa mogłyby sugerować jako twórcę Macieja Polejowskiego, zatrudnionego wówczas w sandomierskiej kolegiacie. Jednakże specyficzny typ nerwowej ekspresji bliższy jest raczej dziełom Olenckiego w Tarnogrodzie. Tak więc problem autorstwa jest nadal otwarty".

Należy tu wspomnieć kilkoma zdaniami o wspomnianych wyżej rzeźbiarzach. Byli oni przedstawicielami lwowskiego ośrodka rzeźbiarskiego, który w dobie rokoka był najwybitniejszym w Polsce. Pracowało w nim około 50 artystów. Kilku z nich osiągnęło europejski poziom. Do najwybitniejszych należał Maciej Polejowski. W obrazowskiej świątyni mamy więc piękne, wysokiej klasy artystycznej dzieła sztuki.

W zwieńczeniu ołtarza głównego ustawiona jest wielopostaciowa rzeźba: Trójca Święta adorowana przez anioły.

Wystrój wnętrza uzupełniają ambona, chór muzyczny i ołtarze boczne, których jest cztery. Tu również można dostrzec dobrej klasy rzeźby, wykonane prawdopodobnie w latach 70. i 80. XVIII stulecia przez warsztat sandomierski, który inspiracje stylistyczne czerpał z lwowskiej szkoły. W lewym ołtarzu bocznym widnieje obraz św. Anny nauczającej Marię. W prawym zaś znajduje się obraz Matki Boskiej Różańcowej. Interesująco wygląda również chór muzyczny o falistej linii. Na jego parapecie ustawione zostały cztery rokokowe rzeźby - alegoryczne postacie kobiece - pomalowane w złotej tonacji. Ambona natomiast utrzymana jest w późnobarokowym charakterze.

Opisując wnętrze kościoła w Obrazowie należy też wspomnieć o ołtarzu (stoi w nawie po stronie ewangelii) z rzeźbą Serca Jezusa. Wykonawcą tego dzieła jest rzeźbiarz ludowy Tomasz Sadkowski ze Szczeglic (Staszowskie), który na ziemi sandomierskiej zostawił w kościołach i na cmentarzach sporo swych prac. Dla Obrazowa pracował w 1911 r.

Warto też trochę tekstu poświęcić epitafiom i płytom pamiątkowym z tej zabytkowej świątyni. Wmurowane w jej ściany kamienne płyty z krótkimi napisami są swoistymi dokumentami przeszłości. Informują nas o ważnych wydarzeniach, a także przynoszą garść wiadomości o ludziach z poprzednich epok, związanych z kościołem i okolicą. Często są to krótkie życiorysy wyryte i utrwalone w kamieniu. Najstarsze epitafia to dwie płyty nagrobne z zatartym tekstem i herbami: Nieczuja i Nałęcz. Okazale wygląda - forma kartusza z czerwonego marmuru - epitafium ks. Andrzeja Potockiego, wspomnianego wcześniej fundatora świątyni. W prezbiterium można przeczytać epitafium miejscowego dobrodzieja, pochowanego na miejscowym cmentarzu. "Peregryn hr Lanckoroński, fundator Instytutu w Rożkach, żył lat 31 i zmarł 21 lutego 1839r." W nawie zaś widnieje, wykonane z brązowego marmuru, epitafium właścicieli pobliskiej Żurawicy."Ludwik Paszkiewicz wychowaniec Marymontu, właściciel majoratu Żurawica, ur.6 VII 1837 zm. w Żurawicy 4VIII 1901 r. Z Kotkowskich Emilia Paszkiewiczowa, ur. w Bodzechowie 30 X 1847 r. zm. w Kijowie 21 XII 1915 r. Tym, którzy wielkie swe cnoty wcielając w prostą drogę życia zostawili niedościgły wzór ludzi, chrześcijan i Polaków Patriotów w dowód czci i uwielbienia kładą dzieci". Dodać tu należy, że żona właściciela Żurawicy pochodziła ze znanego w Sandomierskiem rodu Kotkowskich, z którego wywodził się też wybitny pisarz Witold Gombrowicz.

Kolejne epitafium (czarny marmur) przypomina nam brata generała Józefa Dowbór Muśnickiego, przywódcy jedynego w dziejach Polski zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego."Czesław Dowbór Muśnicki podpułkownik 9 pułku dragonów kazańskich Kawaler Orderów rosyjskich, chińskich i włoskich. Urodził się w Garbowie (koło Dwikóz) 20 lipca 1864 r. Zmarł w Żytomierzu 15 IV 1912 r. Wieczny odpoczynek mężu kochany! Nieutulona w żalu żona". Dowborowie związani byli z Rożkami.

Na zewnętrznej ścianie prezbiterium widnieje nad zamurowanymi drzwiami nowsza tablica; poświęcona poległym z gminy Obrazów w wojnie polsko-bolszewickiej. "Padli na polu chwały w 1920 r.: Forc Stanisław z Głazowa, Gawron Władysław z Bilczy, Gach Walenty ze Zdanowa, Jałuszewski Wincenty z Piekar, Koszyk Stanisław z Komornej, Małkiewicz Kazimierz z Kleczanowa, Stasiak Józef z Głazowa, Wojtas Jan ze Świątnik. Cześć ich pamięci!".

Pisząc o dziejach kościoła w Obrazowie, należy też przypomnieć proboszczów, których przez kilkaset lat przewinęło się w tej miejscowości kilkudziesięciu. Imię pierwszego proboszcza (Grzegorza z 1326r) umieszczone zostało na pamiątkowej tablicy w prezbiterium. W I połowie XVI pleban obrazowski ks. Jan z Jachimowicz Budrowicz Jachimowski był kanonikiem sandomierskim. Dokumenty kościelne odnotowują w 1617 r. proboszcza ks. Andrzeja Ponikowskiego, równocześnie kanonika kolegiaty w Opatowie. W latach 1631-41 miejscowy pleban pełnił równocześnie obowiązki proboszcza w niedalekich Jankowicach Kośeielnych. W 1717r. obrazowski duszpasterz ks. Mikołaj Złotnicki ze Złotnik, kanonik i sekretarz królewski, prowadził procesy z dziedzicami i administratorami majątków o krzywdy i zbrojne napady na dobra kościelne w Obrazowie. Nieszczęśliwy wypadek przydarzył się w 1757 r. miejscowemu wikariuszowi ks. Tomaszowi Badowskiemu. Letnią porą wracał on wierzchem z Sandomierza na parafię. W wąwozie po Chwałkami koń spłoszył się i zrzucił jeźdźca, który poniósł śmierć. W latach 1814-1819 dobrami położonymi w Obrazowie i należącymi do sandomierskiego kościoła p.w. św. Ducha zarządzał obrazowski proboszcz Tomasz Drozdowski.

Z tego niepełnego spisu wynika, iż gospodarze obrazowskiej parafii pełnili różne funkcje nie tylko u siebie, ale zasiadali również w kapitułach kolegiackich Sandomierza, Opatowa, a nawet Krakowa. Parafia ta była traktowana zapewne jako intratna placówka.

 

Zabytki Kleczanowa

 

Na terenie Kleczanowa zachowało się niewiele zabytków. Najcenniejszym - nie tylko we wsi, ale i w całej gminie Obrazów - jest kleczanowski kościół parafialny. Istniejący obecnie - ma już 300 lat - jest trzecim z kolei w tej miejscowości.

Do zabytków kleczanowskich zaliczyć można również mniejsze formy. Przede wszystkim kapliczki i figury przydrożne oraz kamienne i żeliwne nagrobki na cmentarzu parafialnym, gdzie zachowało się jeszcze kilkadziesiąt obiektów, pomników nagrobnych wykonanych prawdopodobnie w warsztatach kamieniarskich podożarowskiego Janikowa w II poł. ubiegłego stulecia. Są to przeważnie rozbudowane rzeźbiarsko formy krzyży.

Zabytkami kleczanowskimi są również obiekty gospodarcze, m.in. stary młyn oraz kamienna, blisko stuletnia, studnia, którą wykopano w gospodarstwie obecnie należącym do rodziny Kawalców.W tym samym obejściu stoi dom drewniany z około 1908 r., uchodzący za najstarszy w tej wsi.

Dzieje i opis kościoła w Kleczanowie

Plac kościelny, to miejsce zamieszkiwane przez ludzi już około 1100 lat temu. Kiedy powstała pierwsza świątynia w Kleczanowie - dokładnie nie wiemy. Ks. Jan Wiśniewski, znany regionalista, pisał, że już w latach 968-70 stanął w tej wsi kościół pod wezwaniem św. Katarzyny, który miał być konsekrowany przez bp św. Stanisława - podobno odcisk jego stopy w kamieniu znajduje się przed wejściem do kruchty.

Inni badacze przeszłości mówią, że pierwotna świątynia była w Kleczanowie przed najazdami tatarskimi - nie określają jednak kiedy powstała - i spłonęła podczas napaści Mongołów w 1240 r. W 1254r. kościół został odbudowany. Druga świątynia trwała przez 430 lat. W 1690 r. bardzo już zniszczoną budowlę rozebrano, a z odzyskanego drewna wzniesiono szpital dla ubogich, czyli przytułek. Na placu kościelnym stanął trzeci z kolei kościół. Ufundowała go ksienia klasztoru norbertanek z Buska - do których wieś wówczas należała. Zakonnice z tego zgromadzenia prowadziły w Kleczanowie folwark i miały tu swój drewniany klasztor. Podobno znajdował się on na nieco wyniesionym terenie, dziś zajętym przez sadu Staroniów, Kawalców, Jackowsykich.

Ten ładny obiekt sakralny był już kilka razy remontowany i odnawiany, m.in. w 1775r., 1905 r., 1912 r., 1949 r. i w latach ostatnich za ks. Mulewicza.

Kościół w Kleczanowie jest średniej wielkości, typowym, staropolskim zabytkiem drewnianej architektury sakralnej, ładnie wpisanym w lessowy pejzaż wsi. Świątynię otaczają stare lipy - jedna z nich to sędziwe, kilkusetletnie drzewo, które, choć bardzo zniszczone przez czas, nadal dzielnie się trzyma - pamięta ponoć poprzedni kościół.

Kleczanowska świątynia zbudowana jest z drewnianych belek łączonych na zrąb. Zewnętrzne ściany są oszalowane deskami i wzmocnione lisicami. Kościół ma prostą bryłę i składa się z prostokątnej nawy oraz węższego od niej, krótkiego, wielobocznie zamkniętego, prezbiterium, do którego do stawione są dwie - po przeciwnych stronach leżące - zakrystie.

Wewnątrz świątynia zachowała barokowy i rokokowy charakter. Szczególną uwagę zwraca piękny, rokokowy ołtarz główny z 1782 r. z bogatym wystrojem rzeźbiarskim arkadowo wyciętym polu ołtarza umieszczony jest stary obraz przedstawiający św. Stanisława - notabene patrona świątyni.

Dwa boczne barokowe ołtarze, stojące w nawie, ukośnie skierowane do środka, są starsze od głównego. Utrzymano je w tonacji ciemnej. Lewy ołtarz dotyka rokokowej ambony. Ciekawy jest również chór muzyczny o wygiętej linii, wsparty na dwóch słupach. Sufit nawy pokryty jest nowszą polichromią.

Interesująca i ładna architektonicznie jest również, towarzysząca świątyni, wzniesiona około r. 1775, drewniana dzwonnica. Budowla zachowała pierwotną, słupową konstrukcję i łamany dach polski kryty gontem.

 

Trzy Figury 

W Malicach, na rozstaju drogi z Obrazowa do Łojowic, Dębian, Wielogóry i Złotej, na małej wysepce tego pięciodrożnego skrzyżowania stoi niezwykły zespół rzeźb. Trzy figury kamienne na cokołach tworzą jednolitą stylowo kompozycję znaną w ikonografii chrześcijańskiej jako Przemienienie Pańskie - w środku Jezus Chrystus, a po bokach św. Piotr i św. Paweł. Ta grupa rzeźb, wskazująca na biegłego w kamieniu profesjonalnego artystę, datowana jest na 1801 r. Obok niej stoi, ludowego pochodzenia, znacznie niższa drewniana kapliczka typu słupowego, zwieńczona daszkiem z kościelną wieżą, chroniącą umieszczoną w środku rzeźbę Chrystusa Frasobliwego.

Ta druga rzeźba, w miejscu tym, nie dziwi - na ziemi obrazowskiej wszak ludowej proweniencji kapliczek i rzeźb nie brakuje. Zaskakuje za to obecność pierwszej grupy rzeźbiarskiej.

Pytani o pochodzenie kamiennych figur starsi ludzie dawali różne odpowiedzi.

Ireneusz Socha podaje legendarne raczej pochodzenie tych rzeźb. Jego zdaniem ich fundatorem był - dziś nieznany z nazwiska generał, który stracił trzech synów, walczących pod Sandomierzem, w czasie powstania kościuszkowskiego. To on na ich grobie postawił rzeźby. W pobliżu tych figur miejscowi gospodarze odkopali ludzkie kości. Zapewne były to pochówki z I wojny światowej.

Według Teresy Przały, która badała tradycyjną sztukę ludową w tym rejonie "Trzy kamienne figury przedstawiające tzw. Przemienienie Pańskie ufundowali mieszkańcy wsi na pamiątkę zniesienia pańszczyzny. W nieznanych bliżej okolicznościach wyniesione zostały do Złotej, skąd po 194 r. staraniem mieszkańców Malic sprowadzone zostały na pierwotne miejsce."

Interpretacja ta nie jest do końca przekonywująca. Plastyczny aspekt obiektu sugeruje bowiem, że jest to starsza realizacja rzeźbiarska. Należałoby ją raczej datować na koniec XVIII w. i początek XIX w., niż na połowę XIX w. Wskazuje zresztą na to data - 1804 r. - wyryta na kamieniu. Rzeźby upamiętniające zniesienie pańszczyzny po powstaniu styczniowym miały inny wyraz plastyczny.

Według lokalnej tradycji, którą przekazał mi Władysław Iskra z Malic, opisywany zespół rzeźb stał pierwotnie około 20 metrów dalej od dzisiejszego miejsca. Po 1863 r., kiedy majątek w Złotej (grunty tej posiadłości sąsiadowały z Mulicami) został skonfiskowany, dwór dostał się jako część majątku rosyjskiemu oficerowi, który przeniósł figury pod swój dom w Złotej - rzeźby bardzo mu się spodobały.

W Złotej kamienny zabytek stał przed dworem Lenartowicza, ziemianina i amatora archeologa, do 1947 r., kiedy to mieszkańcy Mulic (z inicjatywy W. Iskry) uzyskali zgodę władz na przeniesienie rzeźb na stare miejsce.

Nadal jednak nie znamy początków. Kto i dlaczego postawił te figury'? Pewnej wskazówki może dostarczyć data oraz wyrzeźbione postacie.

W 1804 r. odbyła się w Obrazowie (parafia Mulic) konsekracja murowanego, nowego (co prawda kilkadziesiąt lat budowanego w XVIII w.) kościoła. Poza tym obrazowska świątynia ma wezwanie św. Piotra i Pawła.

Być może (ale jest to tylko hipoteza) z jakiś nieznanych nam powodów rzeźba ta została przeniesiona spod kościoła na peryferie Mulic '.' (może parafii) albo też, specjalnie dla upamiętnienia konsekracji z 1804 r., w tymże samym roku została przez mieszkańców zamówiona i postawiona w Mulicach. Za taką interpretacją przemawia również fakt, iż na sandomierskim cmentarzu katedralnym znajduje się podobny w wyrazie plastycznym zespół rzeźb (nagrobek) z 1804 r. Obie prace wykonane zostały zapewne w tym samym warsztacie.

Obok kamiennych rzeźb stoi znacznie skromniejsza drewniana kapliczka słupowa. Wykonał ją, na zamówienie zamożnego rolnika Antoniego Kolasińskiego. Wawrzyniec Socha, najwybitniejszy rzeźbiarz ludowy z gminy obrazowskiej. W czasie pożaru sąsiednich zabudowań, m. in. wiatraka, Michała Biernata, uszkodzona została rzeźba Chrystusa Frasobliwego. W 1933 r. kapliczkę odnowiło miejscowe Koło Związku Młodzieży Wiejskiej "Wici".

Inne
 

Z innych zabytków zachowało się w Lenarczycach kilka kamiennych figur przydrożnych z ubiegłego wieku, a także legendarny dąb.

W Rożkach do dziś zachowały się zabudowania dworskie (w części już zabytkowe) i park. Do pamiątek przeszłości należy też położony na peryferiach wsi cmentarz wojenny z I wojny światowej, a także kilka figur przydrożnych.

W Święcicy zachowały się do dzisiaj ziemne kurhany.

We wsi tej znajdują się również pozostałości zespołu dworskiego, ongiś należącego do ziemiańskiej rodziny Bukowińskich.

Do naszych czasów przetrwał dwór murowany z połowy XIX w. (mocno przebudowany) oraz, z tego samego okresu, spichlerz, położony w starym parku krajobrazowym.

 

 


Opracowane przez: Józef Myjak, PAIR Sandomierz 2007

 

 

 

Kalendarz

Aktualności


Dzisiaj jest: Sobota
19 Maja 2012
Międzynarodowy Dzień Pamięci
Zmarłych na AIDS
Imieniny obchodzą
Augustyn, Celestyn, Iwo, Mikołaj,
Pękosław, Piotr, Potencjana

Do końca roku zostało 227 dni.
Zodiak: Byk

Zdjęcia z Naszej Gminy

P1050429.JPG
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama